piątek, 14 listopada 2014

Vichy Aqualia Thermal Serum - dynamicznie nawilżające serum do twarzy

Ciąża jest dla mojej skóry bardzo trudnym okresem. Naczytałam się, że w tym szczególnym stanie stan cery bardzo się poprawia, ale u mnie stało się zupełnie inaczej. Szalejące hormony wywołały burzę - skóra stała się bardzo, bardzo wrażliwa, pojawiły się nowe popękane naczynka, a ja nie byłam w stanie zapanować nad odwodnieniem, to znowu z mocnym przetłuszczaniem cery. Całość komplikowała też nadwrażliwość na zapachy - większość pachnących nawilżaczy prowokowała u mnie wymioty.

Zaczęłam więc szukać czegoś lekkiego, w ogóle nietłustego, a przy tym dobrze nawadniającego skórę. Na wstępie odrzuciłam wszelakie kremy o treściwszych konsystencjach, a skupiłam na kosmetykach w formie żelu tudzież lekkiej emulsji, później zainteresowałam się produktami a'la serum. Traf chciał, że w SuperPharm natrafiłam na zniżkę 20% na produkty Vichy, więc postanowiłam, że na początek wypróbuję Aqualia Thermal Serum.



Od producenta:

"Nawilżenie przez 48H.
Poprawa sprężystości.
Oznaki odwodnienia skóry zredukowane.
Skóra bardziej promienna.

Woda Termalna z Vichy w połączeniu z trzema energetyzującymi cukrami [KWAS HIALURONOWY + AQUABIORYL™ + λ-KARAGEN] aby przywrócić równomierne nawilżenie we wszystkich obszarach twarzy.


Kobiety potwierdzają skuteczność AQUALIA THERMAL.
Po zastosowaniu serum:
- skóra jest dobrze nawilżona wg 94% kobiet,
- uczucie nawilżenia utrzymuje się przez cały dzień wg 87% kobiet,
- skóra jest gładsza wg 96% kobiet,
- skóra jest bardziej promienna wg 77% kobiet.*
*Test kosmeto-kliniczny, 52 kobiety posiadające skórę wrażliwą."


Czy producent spełnia obietnice? Zapraszam do dalszej lektury:)

Opakowanie

Szklana butelka z pompką. Ładna, dosyć ciężka, wytrzymała na upadki (serum mi spadło na kafelki w łazience, ale na szczęście się nie stłukło). Pompka nie zacina się, ani nie zasysa powietrza. Dobrze, że szkło jest tylko lekko barwione na niebiesko, więc widać ile produktu nam jeszcze zostało w buteleczce.

Vichy Aqualia Thermal Serum


Konsystencja

Bardzo lekka, lejąca, w zasadzie półpłynna. Serum jest bardzo delikatne i absolutnie nie jest tłuste.
 
Vichy Aqualia Thermal Serum
 
 
Zapach
 
Cóż, świeży i bardzo intensywny. Osoby, które nie tolerują produktów perfumowanych, powinny mieć się na baczności. Serum dedykowane jest co prawda wrażliwej skórze, ale nie oszukujmy się - jeśli  godzinę po aplikacji wciąż wyraźnie wyczuwam kompozycję zapachową, to produkt jest "hipoalergiczny" tylko z nazwy.

Działanie
 
Produkt genialnie się rozprowadza, błyskawicznie wchłania się nie pozostawiając tłustej, czy lepkiej warstwy i niemal natychmiast daje ukojenie przesuszonej skórze. Serum nie roluje się na buzi, nie podrażnia nawet wrażliwych okolic oczu. Świetnie nadaje się pod makijaż. Dla wzmocnienia efektu można nałożyć je pod ulubiony krem do twarzy - wtedy intensyfikuje jego działanie. 
Szczerze mówiąc jestem zdziwiona, że produkt o tak prostym składzie, może tak dobrze pielęgnować skórę. Cera jest miękka, sprężysta, znika uczucie ściągnięcia, próżno też szukać na buzi suchych skórek. Co najważniejsze, efekt ten jest u mnie długotrwały - serum stosuję teraz co dwa, trzy dni, a skóra w dalszym ciągu utrzymuje wilgoć.
 
Dostępność i cena

Apteki stacjonarne i on-line, niektóre sklepy internetowe i drogerie z dermokosmetykami. Polecam polowanie na promocje, bo cena regularna jest wysoka i sięga nawet 100 PLN, podczas gdy w internecie kupimy je za około 60 zł.

Skład:
 
AQUA/WATER • GLYCERIN • DIMETHICONE • SERINE • ALCOHOL DENAT. • PROPYLENE GLYCOL • PEG-60 HYDROGENATED CASTOR OIL • GLYCERYL ACRYLATE/ACRYLIC ACID COPOLYMER • DIMETHICONOL • SODIUM HYALURONATE • AMMONIUM POLYACRYLDIMETHYLTAURAMIDE • DISODIUM EDTA • CAPRYLYL GLYCOL • CITRIC ACID • BIOSACCHARIDE GUM-1 • PARFUM/FRAGRANCE

Skład pochodzi z amerykańskiej strony internetowej  Vichy; tamtejsze serum ma troszkę inne opakowanie; ale mniemam, że zawartość buteleczki niczym się nie różni. Gdyby okazało się inaczej, wrzucę dla porównania ingrediencje "europejskie".

Podsumowanie

Bardzo fajne serum. Nigdy nie darzyłam Vichy jakąś szczególną sympatią, teraz to się powoli zmienia. Kiedy serum dobije dna (a jest w miarę wydajne - produktu używam od miesiąca i zostało mi jeszcze dobre pół buteleczki), sięgnę po nie ponownie, lub połakomię się na jego siostrę z linii Idealia.

1 komentarz:

  1. Też bardzo polubiłam to serum :) wkurzało mnie tylko trochę, że z pompki zaczęła się łuszczyć ta srebrna farba :/

    OdpowiedzUsuń