czwartek, 20 listopada 2014

Pupa Active Light Skin Foundation - podkład rozświetlający

Dzisiaj parę słów o podkładzie rozświetlającym marki Pupa. Nie jest to jakaś nowość, na rynku w Polsce obecny jest już od 1,5 roku. Bardzo długo zastanawiałam się, czy w niego zainwestować - opinie ma bardzo skrajne, na wizażowym KWC większość jest negatywna (klik!).
Ciekawość jednak zwyciężyła i podkład jakoś we wrześniu wylądował w mojej kosmetyczce.

Od producenta:

Beztłuszczowa lekka formuła wzbogacona o cząsteczki odbijające światło optycznie koryguje wszelkie niedoskonałości skóry sprawiając,że cera wygląda świeżo i promiennie przez cały dzień. Zawiera wyciąg z niebieskiego lotosu o właściwościach antyoksydacyjnych oraz nawilżający wyciąg z malwy.
Podkład o kryciu delikatnym do średniego.
Testowany dermatologicznie. 



 
Pupa Active Light Skin Foundation

Według quench:

Podkład zamknięto w szklanej butelce z pompką. Buteleczka jest nieduża, w sumie ładna i zgrabna. 

Pupa Active Light Skin Foundation

Pupa Active Light Skin Foundation

Pompka od czasu do czasu zacinania się, więc przy aplikacji trzeba uważać. Początkowo myślałam, że tylko mi trafił się kiepski egzemplarz, ale w drogerii natrafiłam na tester zrobiony z pełnowymiarowego podkładu (nie mały, fabryczny testerek) i niestety, w nim też coś szwankowało. Efekty działania wadliwej pompeczki możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej:)

 
Pupa Active Light Skin Foundation


Sam podkład ma lekką, delikatną konsystencję. Zauważyłam, że ma tendencję do rozwarstwiania się pigmentów - tak jakby biała frakcja oddzielała się od pigmentów beżowych. Przed użyciem trzeba więc porządnie wstrząsnąć butelką, by podkład wymieszać. W środku jest kulka, która ułatwia nam to zadanie. 

Do wyboru mamy około dwunastu odcieni  podkładu. W zależności od miejsca zakupu (perfumerie Douglas, mniejsze lokalne perfumerie, perfumerie on-line) liczba kolorków może nieco się różnić. Ja mam najjaśniejszy z oferowanych -  002 ivory. Jest to jasny, ciepły beż z odrobiną złotych i brzoskwiniowych tonów.
 
Pupa Active Light Skin Foundation, 002 Ivory

Pupa Active Light Skin Foundation, 002 Ivory

Efekty jakie uzyskujemy na skórze w dużej mierze zależą od stanu naszej cery. Nie będę tutaj czarować; Active Light jest podkładem wymagającym. Aby dobrze prezentował się na buzi, skóra musi być nawilżona i gładka, w innym przypadku tylko drastycznie podkreśli mankamenty skóry. 
Sama praca z podkładem nie sprawia trudności - podkład dobrze współpracuje z pędzlem, palcami, ale najlepiej wygląda nałożony gąbeczką. Nie jestem jakąś fanką gąbek, ale  w tym przypadku warto się pomęczyć. Fluid delikatnie kryje niedoskonałości, ładnie wyrównuje fakturę skóry, ślicznie rozpromienia i ożywia cerę. Przypudrowany trzyma się praktycznie cały dzień nie rolując się ani nie ciemniejąc. Bez problemu utrzymuje róż, rozświetlacz czy bronzer.
Niestety, tak jak wspominałam, warunkiem udanego makijażu jest tutaj odpowiednie przygotowanie naszej cery. Na odwodnionej, czy nadmiernie tłustej cerze podkład buntuje się niemal po godzinie - warzy się, spływa, miejscami drastycznie ciemnieje (przynajmniej 2 tony), podkreśla zmarszczki, pory i pryszcze.  Nie jest więc to' podkład ratunkowy', jaki możemy użyć po zarwanej nocy, czy przy większych problemach ze skórą. Dla mnie to niestety ogromny minus, bo od podkładu oczekuję niezawodności. Tutaj tego nie otrzymamy.
Podkład mnie nie zapchał ani nie uczulił. Kosmetyk jest mocno perfumowany, nie wiem więc, czy nada się dla dużych wrażliwców.
Jego cena oscyluje w granicach 100 zł. 

Podsumowując - dobry podkład dla zadbanych cer, które potrzebują tylko ostatecznego szlifu. Jeśli nasza cera aby ładnie się prezentować wymaga większego wysiłku, albo nie jest w dobrej kondycji, lepiej odpuścić sobie kupno tego produktu i poszukać czegoś innego.

4 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam podkładu z Pupa, ale jakoś nie zachęciłaś mnie ;) Mam już parę takich wymagajacych egzemplarzy na stanie i styka mi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby jest fajny, bo na wypielęgnowanej buzi wygląda naprawdę ładnie, ale mówiąc szczerze - ile razy w roku nasza cera jest odpowiednio nawilżona, wypoczęta i zadbana? U mnie jednak bardzo rzadko:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor ma piękny!
    Lubię takie lekkie formuły ale tu widzę byłoby trudno. Myślałam,że Pupa ma ciut tańsze podkłady:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem na ile to producent winduje ceny, a na ile np. Douglas;/ Niemniej 100 zł za podkład Pupy to dużo. Pomyśleć, że w USA np. Lancome kosztuje porównywalną cenę...

      Usuń