środa, 26 marca 2014

Za ciemny podkład? Jest na to rada!

Czyli o Chromatic Mix Make Up For Ever słów kilka.

MUFE, Chromatic Mix, 11


Co to jest i jak to działa?

Chromatic Mix to seria płynnych pigmentów, które dodajemy do podkładu, by zmienić jego odcień bądź je dowolnie przyciemnić/rozjaśnić. Do wyboru mamy 6 bazowych kolorów, którymi operujemy i zmieniamy nasz podkład wedle własnego uznania.
Jest to fajne rozwiązanie dla osób, które nie mogą trafić na odpowiedni odcień podkładu (wszystkie są za jasne/ za różowe/ za zółte itd) a znaleźli produkt, który pod względem jakości bardzo im odpowiada. To też fajna alternatywa dla wizażystów - zamiast posiadania całej gamy odcieni podkładów, wystarczy kilka bazowych, które można "tuningować" pigmentem.


MUFE, Chromatic Mix, 11

MUFE, Chromatic Mix, 11


Jak to wygląda w praktyce?

O dziwo patent ten całkiem nieźle się sprawdza. Przed zakupieniem pigmentu musimy tylko zrobić mały reaserch na temat tego, czy nasz podkład bazowy (ten który będziemy udoskonalać pigmentem) stworzony jest na bazie wody czy oleju. Najprostszy test, to próba wymieszania go z wodą - kroplę podkładu mieszamy z kroplą wody i patrzymy jak się połączą. Jeśli podkład opornie łączy się z wodą, nasz podkład tworzony jest na bazie oleju, jeśli bez najmniejszego problemu połączy się z wodą - będzie to podkład na bazie wody. Po co to wszystko? Po to, by dobrze dobrać rodzaj pigmentu do podkładu. MUFE oferuje pigmenty do podkładów na bazie wody i do podkładów na bazie oleju. Jeśli źle dobierzemy rodzaj pigmentu, ten może nie chcieć połączyć się z naszym podkładem:P
Sprawdziłam wszystkie swoje podkłady i nie mam żadnego na bazie wody. Wszystkie jak jeden mąż wymagają pigmentów na bazie oleju.

Kiedy już wiemy, jakiego rodzaju pigmentu potrzebujemy, kupujemy odpowiedni kolor pigmentu (ja mam biały, by rozjaśniać za ciemne podkłady) i zaczynamy działać:)
Niewielką ilość pigmentu (naprawdę malutką; u mnie jest to dosłownie ilość odpowiadająca ziarenku ryżu!) dodajemy do kropli podkładu i całość mieszamy. Jeśli efekt nas nie zadowala, to ilość pigmentu stopniowo zwiększamy. Ważne jest by  nie lać od razu dużej ilości pigmentu, bo jest on naprawdę bardzo wydajny i nawet malutka ilość potrafi solidnie zmienić kolor.

Czary - mary, czyli zaczynamy mieszanie:)

I efekt końcowy:) Wyżej mieszanka Chromatic Mix + MAC Matchmaster Foundation 1.0, poniżej - MAC solo


Fajną cechą Chromatic Mixa jest to, że w zasadzie nie zmienia on właściwości podkładu z jakimi go łączymy. To bardzo ważne, bo mieszając dwa różne podkłady, zwykle uzyskujemy coś, co jest wypadkową obu produktów. Tutaj nasz stuningowany podkład niczym (oprócz koloru oczywiście) nie odbiega od pierwowzoru:)

Cena/dostęność

Bez owijania w bawełnę - pigment jest drogi. Kosztuje 68 zł za 13 ml. Z dostępnością też jest krucho - nie można go kupić w Sephorze, a jedynie w sklepie firmowym, który mieści się w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej 58. Pocieszający może być fakt, że wydaje się bardzo wydajny.

Podsumowanie

Osobiście bardzo cieszę się, że mam coś takiego w kosmetyczce. W tym momencie odwieczny problem za ciemnego podkładu przestaje dla mnie istnieć co znacznie poszerza asortyment kosmetyków które chcę przetestować, a ograniczały mnie swoją ubogą gamą kolorystyczną :-)

11 komentarzy:

  1. Krótko: ja to chcę. Nie wiem jak, ale zdobędę *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj mi by sie skonczyl szybko bo wszystkie podkłady mam za ciemne:( Byle do lata

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na takie zastosowanie i taką wydajność (wierzę, że starczy do czasu, aż Słońce zgaśnie :P), to myślę, że cena jak najbardziej do przejścia :) Fajnie, że jest takie cosie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uzywam bialego podkladu MAC face@body :) i bardziej sie oplaca bo kosztuje 149zl za pojemnosc 120ml -polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten patent nie zawsze się sprawdza - MAC jest podkładem na bazie wody i może nie chcieć się połączyć choćby z silikonowym Armanim, czy innym podkładzie na bazie oleju. Tak jak pisałam w recenzji - mieszając podkłady uzyskujemy wypadkową dwóch produktów, zatem trwałość, krycie może ulec zmianie.Używałam białego podkładu Make Up Atelier oraz Illamasqua i za każdym razem nie byłam zadowolona z takich miksów. MUFE to czysty pigment zawieszony w bazie olejowej- wystarcza malutka kropelka by rozjaśnić podkład o ton lub więcej, więc z wydajnością też jest jak najbardziej okej.

      Usuń
  5. Fajny produkt ja mam bardzo jasna skore, ale niedawno odkryłam fajne podklady ktore w wersji jasnej rowniez występują. Dermika True magiq - podkład kryjaco matujący jest naprawdę rewelacyjny super pokrywa niedoskonałości, matuje a przede wszystkim jest niezwykle trwały - cały dzień wygląda rewelacyjnie. no i występuje w jasnych kolorach - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że 68 zł nie jest ceną wygórowaną za produkt tak wydajny i dobry jakościowo - skoro nie zmienia właściwości podkładu bazowego. Muszę kiedyś w końcu zakupić go do kufra, nie raz pewnie się przyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to fajna sprawa, zwłaszcza dla bladolicych. Na rynku jest dużo podkładów, które mają świetne właściwości, ale mają ciemne kolory. Tutaj trochę Chromatic Mixa i problem z głowy;-)

      Usuń
  7. A co jeżeli podkład ciemnieje na twarzy? Chromatix tez na to zadziała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie do końca. Za ciemnienie podkładu odpowiedzialne są zwykle dwa czynniki - sama formuła kosmetyku (są podkłady które w kontakcie z powietrzem utleniają się) no i nasza skóra - jej natłuszczenie, nawilżenie, pH itd. W moim przypadku jest tak, że każdy podkład po nałożeniu na skórze utlenia się mniej więcej o ton. Dlatego nawet jeśli kupię podkład w odcieniu mojej skóry to i tak ostatecznie będzie za ciemny, bo oksydacja zrobi swoje. Chromatix może pomóc tylko pod tym kątem, że rozjaśnimy nim podkład i nałożymy na twarz mieszankę jaśniejszą od naszej skóry, która w ciągu dnia pociemnieje do koloru naszej cery.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń