sobota, 10 listopada 2012

Wracam...

Tak jak w tytule:) Wracam do świata żywych. Aparat ożył, co prawda ciągle stroi fochy, ale nie jest źle...
Mam dla was garść nowych recenzji podkładów (tym razem nie bardzo jasnych i nie bardzo drogich - cóż, dziura w budżecie). Podkłady testowałam z wypiekami na twarzy, ale tylko jeden z nich zdobył moją sympatię na tyle, że nie posłałam go w diabły... Szczegóły już niedługo:)



5 komentarzy:

  1. Będę wyczekiwała opinii o Lumene :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak samo, czekam na Lumene :D
    Ja zakupiłam próbki pewnego podkładu, czekam aż poczta mi je da i nie mogę się doczekać. Jest tak przyjemnie jasny na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  3. hej:) oTAGowałam Cię :) zapraszam Cię do zabawy. Mam nadzieję, że się przyłączysz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej:) oTAGowałam Cię. Zapraszam do zabawy, mam nadzieje, że się przyłączysz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę, że wracasz do nas:) Stęskniłam się za Twoimi recenzjami:) Jestem ciekawa, jak sprawdził się podkład Lumene:)

    OdpowiedzUsuń