poniedziałek, 12 listopada 2012

Tagowo:)

Zostałam otagowana przez mastiff oraz illonky, co mnie bardzo cieszy, bo mój blog ostatnio coś cienko przędzie... Dzięki, dziewczyny za wyróżnienie :*

Kilka słów o co chodzi w tagu:




"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”


Pytania od  Mastiff: 

1. Zdarza Ci się kupować kosmetyki  na zapas (np. bo są w promocji)?
Oczywiście. Chociaż w ostatnim czasie, coraz rzadziej czynię takie zakupy. Już któryś raz z rzędu przepadła mi zniżka w Sephorze, ci jeszcze dwa lata temu było nie do pomyślenia...Starość?:)
2. Douglas czy Sephora?
Zdecydowanie Sephora.
3. Jaki masz kształt brwi? Naturalny czy wyregulowany?
Wyregulowany. Moje naturalne brwi to zapierające dech w piersi  krzaczory.
4. Czy są jakieś perfumy których zapach rozpoznasz wszędzie (np. na innej osobie przechodzącej obok)?
Tak. Mam bardzo dobrą pamięć do zapachów. W sumie jeśli znam jakiś zapach - a ściślej miałam z nim styczność dłuższą niż powąchanie blotterka, to jestem w stanie bezbłędnie go zidentyfikować na danej osobie. Najbardziej działa na mnie Angel TM - jestem w stanie wyczuć go na kobiecie stojącej na przykład na drugim końcu autobusu. Co ciekawe, zapach ten kojarzył mi się zawsze z trupem i kurzem, a ostatnio zaczynam się do niego przekonywać.
5. Czego najbardziej nie lubisz zimą?
Ujemnej temperatury. Nie jestem typem wybitnie ciepłolubnym, bo dla mnie optymalna temperatura to 23 stopnie, ale mróz mnie dobija. Zwłaszcza jak wlokę się do pracy przez 2 godziny nieogrzewanym autobusem.
6. Lubisz dostawać kosmetyki w prezencie (np. od na urodziny, Święta od rodziny, znajomych)
Nie. Dostając kosmetyki w prezencie zaczynam się zastanawiać, czy nie ma w tym jakiegoś podtekstu (w stylu - dostaję perfumy, czy to znaczy, że śmierdzę?) Wolę je sobie sama kupować:P
7. Czym zmywasz tusz do rzęs i czy Twoje oczy "są" zadowolone z tej metody?
Nie stosuję jakichś niezwykłych technik. Ot, zwykły żel Babydream. Chociaż częściej w ruch idzie oliwka, a całość domywam łagodnym żelem albo nawet szamponem.Oczy, po takim demakijażu nie są podrażnione ani nie szczypią.  Znacznie częściej podrażniają je płyny do demakijażu.
8. Twoje dietetyczne grzechy?
W sumie nigdy nie stosowałam żadnych diet bo z natury mam świetną przemianę materii i mogę pozwolić sobie na wszytko, a waga nie skoczy powyżej 50 kg. Z niezdrowego żarcia preferuję kebab, chińczyka i chipsy.
9. Aktorka, piosenkarka (inna osoba publiczna) której włosami/fryzurą  jesteś zachwycona?
Żadna z osób publicznych nie posiada włosów, które by mnie zachwyciły. Poważnie:) Wolę podziwaić i zielenieć z zazdrości oglądając włosy bloggerek.
10. Miejsce które bardzo chciałabyś zobaczyć?
Wrzosowiska w Szkocji. Jest coś urzekającego w surowych, bezkresnych połaciach pól...
11. Wolałabyś dostać bon na zakup kosmetyków czy ubrań?
Raczej na ubrania. Kosmetyków mam i tak nadmiar, więc bon na ubrania byłby jak najbardziej ok.

Pytania od illonky:

1. Pielęgnacja naturalna, dermokosmetyki apteczne czy "drogeryjna"?
Nie mam faworyta. Zawsze analizuję skład i na podstawie składu kupuję kosmetyki pielęgnacyjne.
2. Sposób na nudny wieczór?
Nie mam czegoś takiego jak "nudny" wieczór:) Poważnie.
3. Pomadka czy błyszczyk?
Zdecydowanie pomadka. W błyszczykach denerwuje mnie ich lepkość i kiepska wytrzymałość.
4. Ulubiony krem do rąk?
Biedronkowy Be Beauty z olejem kokosowym.
5. Ulubiona forma spędzania czasu wolnego?
Wspólne seansy filmowe z moim TŻ:) I jazda na rowerze po lesie.
6. Ulubiony kolor?
Czarny. Ostatnio jednak mam fazę na czerwień.
7. Ulubiona książka?
Nie mam jednej ulubionej książki. Kocham Władcę Pierścieni, Sagę o Wiedźminie a ostatnio na kolana powaliły mnie Igrzyska Śmierci ( a w zasadzie 3 część: Kosogłos).
8. Ulubione perfumy?
I tu rodzi się problem, bo jestem bardzo zmienna. Perfumy dobieram do nastroju, pory roku itd... Najbardziej uniwersalny, ku mojemu zaskoczeniu, okazał się ... Amor Amor Cacharel'a. To jedyne perfumy, z których korzystam przez cały rok.
9. Ulubiony kosmetyk do włosów?
Wycofana (albo będąca w trakcie wycofywania) rossmanowa odżywka z olejkiem babassu.
10. Góry czy jezioro?
Zdecydowanie jezioro:)
11.  Lato czy zima?
 Lato!

Ponieważ większość bloggerek wzięła udział w tagu, do zabawy zaproszę tylko kilka osób:

http://karminoweusta.blogspot.com/
http://wakeup-your-makeup.blogspot.com
http://beautycandies.blogspot.com
http://lacturia.blogspot.com/

Moje pytania:

1. Co w swoim wyglądzie najbardziej cenisz, lubisz?
2. I czego nie znosisz w swoim wyglądzie?
3. Największa urodowa zbrodnia jaką popełniłaś?
4. Gdybyś mogła cofać się w czasie, do jakiego momentu w swoim życiu byś wróciła i co byś zmieniła?
5. Gdybyś miała wybór, wolałabyś zamieszkać na wsi, czy w mieście?
6. Mój podstawowy kosmetyk kolorowy, to...?
7. Najbardziej nielubiana przez Ciebie drogeria/perfumeria?
8.  Ulubiony film/książka?
9. Najbardziej drażniący "celberyta", "gwiazda" kreowana przez media?
10. Hobby z dzieciństwa?
11. Największe marzenie?  

Pozdrawiam i zachęcam do odwiedzania wyżej wymienionych blogów:*

10 komentarzy:

  1. :D ja mam taki jeden zapach, nie mam zielonego pojęcia co to jest, ale wszędzie go wyczuję! I kojarzy mi się z chwastami i nie umytym ciałem:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę jak z Womanity TM. Dla mnie cuchnie rybą i kiszonym ogórem z domieszką jakichś badyli.

      Usuń
  2. Dziękuję za otagowanie;* Też jestem bardzo czuła na zapachy. Eternity od Calvina Kleina, Escale e Pondichery od Diora, Chanel Chance eau Tendre wyczuję zawsze. Poza tym wiem, kto używa Head& Shoulders, tego zapachu nigdy nie przeoczę;P Poza tym krem Nivea ma tak specyficzną woń, że nie sposób jej nie skojarzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,krem Nivea też wyczuję na kimś :D

      Usuń
  3. Angel TM jest tak cholernie mocny i ciężki że też z kilometra wyczuwam, tak samo słodycz Escady dopóki się nie ulotni. Mam dość wrażliwy nos na zapachy, zimą lubię cięższe ale bez przesady, zbyt ciężkie wywołują u mnie migrenę i to czasem nawet te które mi się podobają heh. Za to od dziecka mam fioła na punkcie zapachu drewna sandałowego- mogłabym wąchać i wąchać nigdy mi się nie znudzi.
    Też lubię spędzać czas wolny tak jak Ty :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo cóż może być lepszego od dzielenia wolnego czasu z TŻ-em i jazdą na rowerze :D

      Usuń
  4. Widzę, że mamy podobny gust, jeśli chodzi o książki. Po wiedźminie dorwałam się do trylogii husyckiej, polecam - historyczna fantastyka, z nutką humoru ;) A ostatnio dorwałam się do trylogii Millenium i pochłonęłam w ciągu niespełna 2 tygodni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Millenium wciągnęło tak strasznie, że tomiszcza przeczytałam przez jeden weekend :D

      Usuń
  5. ja kiedyś też miałam tak mocny węch, potem nie wiedzieć czemu bardzo mi osłabł (razem ze zmysłem smaku), choć drażnią mnie strasznie słodkie zapachy - doprowadza mnie to do szału kiedy koleżanki namiętnie się psikają owocowymi mgiełkami do ciała. Za to kocham ciężkie zapachy, moje ulubione to męskie Cabaret z De Gris (gdy je pierwszy raz dostałam nie wiedziałam, ze są męskie i je pokochałam):)
    I uwielbiam Wiedźmina :D fantastyka to może nie moja bajka ale Sapkowskiego i sagę o Wiedźminie kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak tu nie kochać się w Wiedźminie?;)

      Usuń