sobota, 6 października 2012

Maybelline Affinitone 24H Perfecting and Longlasting Foundation

Dzisiaj chcę Wam zaprezentować podkładową (jakże by inaczej:)) nowość od Maybelline: Affinitone 24 H Perfecting & Longlasting Foundation. Jest to odświeżona wersja kultowego już podkładu Affinitone Perfecting & Protecting Foundation with Vitamin E.

Obietnice producenta i dostępne kolory możecie przeczytać/zobaczyć na zdjęciu poniżej:

źródło


Skuszona znalezionymi w sieci opiniami, mówiącymi o tym, że odcień 005 light beige jest "niemal biały", podkład nabyłam. No cóż, do bieli to mu bardzo daleko, ale jak na podkład drogeryjny, nie jest źle! Light beige to faktycznie ładny, jasny beż z dosyć wyraźnymi, różowymi podtonami. Stopień jasności porównywalny jest do najjaśniejszych podkładów Bourjois (czyli rewelacji nie ma, ale od biedy blade twarze mogą go stosować).
Podkład ślicznie wygląda na buzi - bardzo ładnie wygładza skórę, chowa rozszerzone pory, dodaje blasku cerze. Krycie jest raczej średnie, ale z drugiej strony, od korygowania mankamentów cery jest korektor. Trwałość podkładu jest niezła, ale obietnice o 24 h można włożyć między bajki. 6-8h w przypadku mojej mieszanej cery to absolutne maksimum.
Tyle ze wstępnych oględzin. Pełną recenzję zamieszczę, jak zapoznam się z nim bliżej. Na pocieszenie trochę zdjęć:

Maybelline Affinitone 24H Perfecting & Longlasting Foundation, 005 Light Beige

Maybelline Affinitone 24H Perfecting & Longlasting Foundation, 005 Light Beige



7 komentarzy:

  1. łał, faktycznie kolorystycznie nie jest źle ale czy on nie oksyduje? U mnie Maybelliny nie wyglądały za dobrze ale tym czuje się skuszona :-P tak na marginesie- jesteś dla mnie jasno podkładową guru :-) i jak czytam że coś jest bardzo jasne to faktycznie jest. Nie ufam tym wszystkim piszącym o czymś że "niemal białe" bo wiemy że w drogeriach takie odcienie nie istnieją...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oksyduje, ale póki co to jest może pół tonu. Zmienia za to tonację z wyraźnie chłodnej na cieplejszą, bardziej brzoskwiniową. Nosiłam go dopiero tydzień, zobaczymy jak się dalej będzie zachowywał, bo podkłady mają u mnie tendencję do zmiany swoich właściwości... To chyba kwestia pH skóry, hormonów, warunków atmosferycznych itp:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, Maybelline mnie zaskoczyło. Nie sądziłam, że kiedykolwiek wypuszczą w miarę jasny podkład. Ich produkty kojarzą mi się z ciemnicą okraszoną pomarańczą. Ten odcień wygląda całkiem sympatycznie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że wpada w różowy odcień. Mam wrażenie, że odcień różu mało komu pasuje. Ja nawet jeśli nałożę na twarz podkład, który jest w miarę tonalnie dobrze dobrany, a ma odcień różu, to efekt jest marny. Natomiast gdzieś kiedyś dorwałam artykuł, gdzie była właśnie mowa o podkładach z gamy różowej i wniosek właśnie był taki: dla niewielu osób się nadaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, podkłady w różowej tonacji rzadko kiedy wyglądają dobrze. Zwykle mają tendencję do wybijania zaczerwienień, zasinień i innych mankamentów naszej cery. Osobiście zauważyłam, że pomimo iż mam cerę właśnie różowawą, to podkłady w tonacji ciepłej, tudzież oliwkowej, zdecydowanie lepiej wyglądają na mojej twarzy.

      Usuń
    2. Poza tym jest różnica pomiędzy karnacją osoby o różowawej cerze a większością podkładów. Nawet jeśli jesteśmy różowawe to nie aż tak perfidnie jak podkłady. U mnie podkład wpadający w róż wygląda bardzo dobrze, ale w takim intensywnie różowym wyglądam sztucznie.

      Usuń
  5. witam ja wole ciemne odcienie opalone ktory bedzie dla mnie najlepszy,zadne roze?

    OdpowiedzUsuń