sobota, 22 września 2012

Ile jest warta twoja twarz?

Zabawa powszechnie już znana na blogstrefie. Pozwoliłam więc sobie dołączyć (mam jakiś "tagowy" dzień). No to jedziemy:)

Podkład



Używam kilku wedle uznania, humoru, pogody, stanu moje cery.
Najczęściej jest to podkład mineralny Pixie, ale używam też podkładu Lancome Teint Idole Ultra 24h, Nars Sheer Glow Foundation, L'Oreal True Match i z minerałów Lumiere. Cóż, do statystyk trafi więc średnia cena podkładów, która wedle moich obliczeń wynosi 107, 4 zł.

Tusz do rzęs




Tak, jak w przypadku podkładu, tutaj także nie używam jednego egzemplarza. W ostatnim czasie wykańczam tusz Max Factor Eye Brigtneining Tonal Black Volumising Mascara (co za długa nazwa!), Catrice Giant Extreme Volume Mascara oraz Bourjois Beauty Full Volume Mascara. Średnia cena tuszy to 26,66 zł.

Puder wykończeniowy



Puder bambusowy z Biochemii Urody bądź puder ryżowy. Sporadycznie puder jedwabny i krzemionka. Dobrze matują, utrzymują wydzielanie sebum w ryzach, utrwalają makijaż, nie ciemnieją. Średnia cena wynosi 20 zł.

Baza pod cienie



Od roku jestem wierna bazie Kobo. U mnie spisuje się na medal - zdecydowanie poprawia trwałość makijażu, ładnie podbija kolor cieni. Nie wysusza ani nie podrażnia.
Pod pigmenty używam także płynnej bazy Kobo. Bardzo dobrze łączy się z pigmentami matowymi i perłowymi, ale trzeba ją oswoić, by nie zrobić sobie krzywdy. Obie bazy to koszt około 20 zł.

Cienie do powiek



Tutaj używam dwóch palet cieni - the Balm Shady Lady vol.2 oraz "pasiastej" paletki Inglota, którą sama skomponowałam. Obie paletki w zupełności mi wystarczają (co prawda mam w domu inne palety, ale zauważyłam, że sięgam po nie od wielkiego dzwonu). Średnia cena za używane paletki wynosi około 78.50 zł.

Rozświetlacz



Kiedyś używałam codziennie, teraz od wielkiego dzwonu. Aktualnie jest to MAC Silver Aura Sheersheen. Cena to około 75 zł.

Podsumowanie



Po podliczeniu kosztów, okazało się, że kosmetyki których na co dzień używam to w przybliżeniu koszt 323,56 zł. Nie jest to jakaś astronomiczna kwota, z czego się bardzo cieszę. Odnoszę wrażenie, że jeszcze rok-dwa lata temu, zdecydowanie więcej inwestowałam w kolorówkę. Obecnie, zanim kupię jakiś kosmetyk, to dwa razy się zastanowię, czy naprawdę go potrzebuję. Pozostaje mi mieć nadzieję, że tendencja ta się nie popsuje:)

3 komentarze:

  1. Bardzo fajnie podeszłaś do tego taga:) Wyciąganie średniej arytmetycznej to świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://semperfemina.blogspot.com/2012/09/sodkosci-na-drugie-sniadanie.html zbabeczkowałam Cię :)

    OdpowiedzUsuń