niedziela, 5 sierpnia 2012

NARS Sheer Glow - zapowiedź

Nars Sheer Glow od przynajmniej dwóch lat budził moje zainteresowanie. Oglądałam w internecie zdjęcia i wzdychałam. Do kupna zniechęcały mnie jednak dwie rzeczy - brak dostępności podkładu w PL oraz wysoka cena dochodząca 200 zł plus koszty przesyłki. Traf chciał, że ostatnio wytropiłam w sieci podkład za w miarę 'normalną' cenę (108zł) i nie mogłam z takiej okazji nie skorzystać...
W ciągu najbliższych dni kosmetyk powinien do mnie dotrzeć, więc spodziewajcie się relacji. Sama jestem niezmiernie ciekawa, jak kolorystycznie wypadnie obok True Matcha W1 (recenzja niebawem - muszę go jeszcze dokładniej obadać), który swoją jasnością wypada naprawdę bardzo, bardzo korzystnie. Na tyle, że obecnie jest dla mnie za jasny. Jestem w szoku, bo w całym swoim życiu spotkałam tylko jeden podkład, który nie pasował do mojej karnacji właśnie ze względu na nadmierną jasność (nie licząc podkładów białych).

Mój ci jest:)


Aha, przy okazji zakupów w salonie MAC (kupowałam pędzel do blendowania cieni numer 217, mój poprzedni egzemplarz zjadł kot o_O  - zdjęcie zdrajcy macie poniżej) poprosiłam o odlewkę podkładu Matchmaster.  Postanowiłam, że jutro rzucę go na głęboką wodę i przetestuję. Ciekawe, jak sprawdzi się w czasie upałów.
A jak już mowa o upałach, to chyba jestem dziwna, ale  z każdym dniem coraz bardziej mi odpowiadają i nie płakałabym, gdyby taka pogoda potrwała do końca sierpnia:)

Pogromca pędzli. Oczywiście nie zjadł żadnego z drapiących pędzli Inglota tylko połakomił się na pędzel MAC-a;/

10 komentarzy:

  1. Tez sobie swego czasu ostrzylam na niego kly. Caly czas planuje zajsc do Sephory i poprosic o probke, chociaz obecnie siedze w kremach bb, wiec poczekam, az znowu zaczne swirowac na punkcie podkladow.
    Ponoc Neutrogena Healthy Skin jest odpowiednikiem tego podkladu. Mialam, ale mnie nie porwal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bb mania trwała dobre pół roku. Wcześniej przeżywałam fascynację minerałami:) A dostępności do kolorówki NARSa zazdroszczę, bo nie lubię kupować podkładów w ciemno, zwłaszcza, że bardzo szybko mi się nudzą.

      Usuń
    2. NARS ma duzy wybor kolorow, wiec trzymam kciuki, zebys utrafila w odcien :)
      Na mineraly mnie nigdy nie wzielo. I nie wiem, czy mnie wezmie, bo nie lubie "suchych" kosmetykow.

      Usuń
  2. A, no i co do pedzli, to za moje pedzle (oraz cienie) zabiera sie juz moje dziecko...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda niewinnie, a bierze się za pędzle;) Mój pies ani papuga na szczęście nic mi nie psują(przynajmniej z kosmetyków:D) Jestem ciekawa jasności podkładu NARS. A co do upałów, to ja wolałabym, żeby omijały z daleka moje okolice, bo mam wielką ochotę pokopać piłkę, ale jestem jak dętka;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi kiedyś chomik wszystko zjadał. Pędzel do pudru-jedynie rączki nie dał rady wszamać, kolczyki z piórek, ciastka, pierścionek-ten akurat odzyskałam bo go zachomikował i nie posiekał haha...
    Również jestem ciekawa jak Nars wypadnie przy True Matchu. Wydaje mi się że może nie być wcale jaśniejszy chociaż kto wie.
    Ja lubię gorąc i lato i trwogą myślę o zimie, miliardzie swetrów, odmrożonych rękach i naczynkach zmasakrowanych przez mróz brrr... jeszcze wczesna ciepła złota jesień jest cudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmyślny chomik;D Kiedyś też miałam chomika, ale to był potwór, który postawił sobie za cel odgryzienie palców dla domowników:)
      A jeśli chodzi o NARS, to dzisiaj już go dostałam i powiem tak - jest dobrze:)

      Usuń
  5. Bardzo jestem ciekawa tego podkładu.:)
    True Match jestem zachwycona, i też dla mnie jest odrobinkę za jasny, ale jak dam cienką warstwę, to jest ok.:)
    I dziękuję, bo bez Twojej recenzji pewnie bym go pewnie nie kupiła:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj NARS do mnie przyszedł i zaczynam testy:)
      Co do True Matcha, to cieszę się, że mogłam jakoś pomóc. Mi samej ten podkład bardzo odpowiada, tym bardziej, że ma sensowny kolor - pięknie jasny i w cale nie taki pomarańczowy jak wersja europejska.

      Usuń
  6. kot wie, co dobre ;) mój pies gustuje w pielęgnacji. Mnie ceny Narsa trochę przerażają, ale gdybym za często szukała, to byłabym baaardzo biedna :P
    czekam na foty!

    OdpowiedzUsuń