niedziela, 8 lipca 2012

Lancome Teint Idole Ultra 24h

Nie wiem czy o tym już pisałam, ale bardzo lubię podkłady marki Lancome. Miałam w swojej kolekcji już chyba wszystkie. Ostatnio w moje ręce wpadł podkład Lancome Teint Idole Ultra 24 h, jako "odświeżona" wersja klasycznego Teint Idole.

Podkład w Polsce potencjalnie dostępny jest w 15 odcieniach. Potencjalnie, bo odcienie 005 i 007 widziałam tylko w wybranych perfumeriach Douglas (w Warszawie na przykład w Złotych Tarasach i Arkadii). Dla odmiany w Sephorach nie widziałam ich w ogóle.
W Stanach Zjednoczonych liczba odcieni jest większa i są one inaczej oznaczone (z podziałem na tonację skóry i stopień jej jasności).
Z kolei w Wielkiej Brytanii dostępnych odcieni jest 18. Czyste szaleństwo! Bo czym różnią się Polski od mieszkanek Wielkiej Brytanii???

Rzut oka na ogólny wygląd i dostępną paletę kolorów w Polsce, Wielkiej Brytanii i USA:



Odcienie dostępne w Polsce*
  
Odcienie dostępne w UK**

Odcienie dostępne w USA***



Opakowanie:

Podkład zamknięty jest w smukłej, szklanej buteleczce. Nie jest ona tak strojna jak w przypadku podkładów Guerlain, czy Dior, ale trzyma klasę. Całość zapakowana jest w charakterystyczny dla marki, srebrny kartonik.





Pompka:

Jest i działa bez zarzutu. Można ją swobodnie odkręcać, co będzie przydatne, kiedy podkład zostanie już tylko na dnie butelki i trzeba będzie go wydobywać patyczkiem.



Konsystencja:

Kremowa i lekka. Nie jest tak wodnista jak w przypadku Silky Matt, ale nie jest też bardzo gęsta. Taka konsystencja pozwala na swobodną aplikację podkładu palcami, pędzlem i gąbeczką.



Zachowanie/wygląd na skórze:

Podkład bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Nie robi smug, plam, nie włazi w zmarszczki, ani pory. Nie gromadzi się przy skrzydełkach nosa, przy strupkach, bliznach etc. Ważną rzeczą jest to, że stosunkowo szybko zastyga na skórze. A kiedy już się utrwali, to jest pancerny - nie sposób go dokładniej rozetrzeć, więc poprawki już nie są możliwe. Makijaż trzeba więc robić w miarę sprawnie, bo inaczej powstanie placków jest murowane.
Krycie określiłabym jako średnie. Można je stopniować dokładając kolejne cienkie warstwy podkładu. Nawet bez dodatkowych zabiegów podkład wyrównuje koloryt skóry, ukrywa naczynka, drobne pryszcze (na wielkie kulfony potrzebny będzie korektor) i niewielkie przebarwienia skóry.
Wykończenie jest półmatowe, w moim przypadku puder wykończeniowy jest zbędny.

Trwałość:

Dla mnie Teint Idole Ultra 24 h jest najtrwalszym podkładem, jaki miałam przyjemność stosować. Przebił ColorStay Revlona, Double Wear Estee Lauder, Lasting Silk Armaniego, Pro Longwear MAC-a, czy Waterproof Liquid Foundation Make Up Atelier.
Naniesiony na twarz wytrzymuje na niej cały dzień; nic nie spływa, nie migruje po twarzy. Buzia przez cały dzień wygląda świeżo.
I nic dziwnego; podkład jest diabelnie odporny na działanie czynników zewnętrznych. Nałożony na buzię, wręcz wżera się w skórę. Ba, nawet doczyszczenie butelki pobrudzonej podkładem jest bardzo trudne!

Kolor:

Tak jak wspomniałam, w Polsce mamy do wyboru 15 odcieni podkładu:

  •         005 BEIGE IVOIRE
  •         007 BEIGE ROSE
  •         010 BEIGE PORCELAINE
  •         01 BEIGE ALBÂTRE
  •         02 LYS ROSE
  •         03 BEIGE DIAPHANE
  •         035 BEIGE DORE
  •         04 BEIGE NATURE
  •         045 SABLE BEIGE
  •         05 BEIGE NOISETTE
  •         055 BEIGE IDEAL
  •         06 BEIGE CANNELLE
  •         10 PRALINE
  •         11 MUSCADE
  •         13 SIENNE

W Wielkiej Brytanii, nie wiedzieć czemu, jest ich 18...

  •         010 - Beige Porcelaine
  •         005 - Beige Ivoire
  •         007 - Beige Rosé
  •         010 - Beige Porcelaine
  •         01 - Beige Albâtre
  •         02 - Lys Rose
  •         03 - Beige Diaphane
  •         035 - Beige Doré
  •         04 - Beige Nature
  •         045 - Sable Beige
  •         05 - Beige Noisette
  •         055 - Beige Idéal
  •         06 - Beige Cannelle
  •         11 - Muscade
  •         10 - Beige Praline
  •         12 - Ambre
  •         13 - Sienne
  •         14 - Brownie
  •         15 - Acajou

Wybaczcie, ale dla mnie nie jest to normalne. Jestem w stanie zrozumieć różnice w nazwie odcieni, nawet w kolorystyce podkładów dostępnych w USA (chociaż i to mnie irytuje) ale ograniczenia kolorystyczne na terenie Europy są dla mnie skandalem:P Nie wiem, może producent myśli, że Polska jest tak rasistowskim krajem, że nie ma w niej czarnoskórych kobiet? Z resztą z jasnymi odcieniami podkładów też nie jest lepiej. Bo kiedy kupowałam swój podkład, na całą Warszawę dostępne były "" 4 egzemplarze. Trafił mi się więc rarytas:P


Wracając do tematu -  zdecydowałam się na najjaśniejszy odcień w ofercie, czyli 005 beige ivoire. Jest to jasny, zgaszony beż. Na zdjęciach poniżej wydaje się bardzo jasny, ale tylko ze względu na kontrast z moją mocno opaloną ręką. Teraz go nie stosuję, właśnie ze względu na opaleniznę, ale wiosną był dla mnie odrobinkę za ciemny (moja cera to NW10 MAC-a, czyli bardzo jasna). Swatche poniżej:







Utlenianie:

Podkład utlenia się na skórze, o czym powinniśmy zostać poinformowani przez konsultantki w perfumeriach. Teint Idole Ultra utlenia się dość mocno, bo mniej więcej o pełen ton. Nie jest to nic niezwykłego - podkłady typu long lasting, czyli te o przedłużonej trwałości, mają to do siebie, że w czasie utrwalania się na skórze, zmieniają też i odcień. Dlatego mając wątpliwości przy doborze koloru, dobrze jest wybrać odcień o ton jaśniejszy od naszej skóry.
Niżej zdjęcie przedstawiające utlenianie się podkładu Lancome:

bliżej nadgarstka mamy "świeży" podkład

bliżej nadgarstka jest "świeży" podkład


Weźcie pod uwagę to, że podkład tak zmienił się zaledwie w ciągu kilku sekund. Po paru minutach różnica jest znacznie większa.



Wpływ na skórę:

Podkład mnie nie zapchał, ale lekko przesuszył skórę. Polecam też dokładność przy zmywaniu makijażu, bo tak jak pisałam, podkład jest trwały i dobrze przyczepia się do skóry.


Testowanie na zwierzętach:

Podkład jest testowany na zwierzętach.

Uwagi:

Postanowiłam dodać parę słów przemyśleń odnośnie przedłużonej trwałości podkładu, a stanu naszej skóry. Osobiście uważam, że nie Teint Idole Ultra 24h nie jest podkładem, który powinno się stosować codziennie. A przynajmniej nie osoby ze skłonnością do zapychania cery, trądzikiem czy o wrażliwej skórze. Podkład mnie nie zapchał, ale na dłuższą metę zauważyłam, że jednak bardzo męczy skórę. Cera stała się przesuszona, szarawa i bez blasku. Nie ma co się czarować, pod tak trwałą szpachlą skóra musi się dusić. Dlatego kiedy nie zależy mi na dużej trwałości podkładu, sięgam po coś innego. Teint  Idole Ultra 24 używam wtedy, gdy chcę perfekcyjnie wyglądać przez cały dzień, a nie mam możliwości poprawy makijażu (czyli rezerwuje go na kolacje, przyjęcia czy bardzo zabiegany dzień w pracy).


Skład:

INCI: aqua/water, cyclohexasiloxane, alcohol denat., isodecane, butylene glycol, acrylates/polytrimethylsiloxymethacrylate copolymer, nylon-12, ethylhexyl methoxycinnamate, peg-10, dimethicone, isohexadecane, silica, perlite, aluminium hydroxide, magnesium sulfate, disodium stearoyl glutamate, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, parfum/fragrance, linalol, geraniol, eugenol, alpha-isomethyl ionone, hydroxyhexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, citronellol, butylphenyl methylpropional, hexyl cinnamal, benzyl alcohol, benzy salicylate, [+/- may contain: CI 77491, CI 77492, CI 77499/iron oxides, CI 77891/titanium dioxide]

----------------------------------
 * zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony producenta: www.lancome.pl
** zdjęcie odcieni pochodzi z oficjalnej strony producenta: www.lancome.co.uk
*** zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony producenta: www.lancome-usa.com

5 komentarzy:

  1. Powiem Ci Próżniaku, że kupiłam ten podkład i potem weszłam, żeby "podpatrzeć" go(i cenę) na interencie. Trafiłam tu przypadkiem i wiem, że świetnie go opisałaś. Tak też zamierzałam go używać okazjonalnie bo cena mnie odstrasza ale jak się okazuje wyjdzie mi na zdrowie, ze względu na to co napisałaś. Ogółem świetny i wartościowy post! Pozdrawiam ciepło i dzięki za szczerość i rozszerzenie mojej wiedzy o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że mogę pomóc i życzę przyjemnego korzystania z podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry post, zwróciłaś uwagę na aspekty, które mnie interesują. Miałam Revlon, Este Lauder - na początku było cudownie, później niestety podkłady mnie zapchały. Szukam czegoś trwałego na codzień, myślę o zakupie tego podkładu ale obawiam się, że przy codziennym stosowaniu może być tak jak z poprzednikami. Cóź ... sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj. Używam tego podkładu od ponad roku ale dopiero teraz zauważyłam że ciemnieje na twarzy. Wcześniej byłam bardziej opalona. Cały czas mam ten sam kolor 05 zastanawiam się czy wybrać 045 czy też za mocno się utleniani? Może 04? Mieszkam w małej miejscowości i nie mam opcji iść do Douglasa żeby dobrac osobiście. Mogłabyś coś polecić? A może coś zupełnie innego?:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, w przypadku ciemniejszych kolorków raczej nie będę pomocna, bo nigdy nie zwracam na nie uwagi:( Aczkolwiek odnoszę wrażenie, że między 04 a 045 największą różnicę stanowi tonacja - 045 wydaje się być cieplejsze, 04 zaś neutralne. Mogę zerknąć na nie przy okazji zakupów i wtedy dam znać.

    OdpowiedzUsuń