czwartek, 19 lipca 2012

Co w trawie piszczy?

Dzisiaj zapowiedź kilku podkładowych nowości na rynku, czyli strzeż się mój portfelu:P

Na pierwszy ogień idzie Le Teint Touch Eclat YSL. Podkład powstał jako uzupełnienie kultowego już korektora YSL Touch Eclat. Fluid ma za zadanie modelować twarz bez efektu ciężkości, rozświetlać cerę, korygować niedoskonałości oraz wydobywać naturalny blask skóry.
Wyjściowo produkowany jest w 22 odcieniach sensownie podzielonych na trzy kategorie: beże chłodne (różowe), neutralne i ciepłe (złociste). Do Polski dotrzeć ma jednak tylko 9 odcieni.
Premiera podkładu we wrześniu, szacowany koszt to 185 zł.

Trochę zdjęć reklamowych:








Kolejna nowość pochodzi ze stajni Guerlain. Przed Wami Parure De Lumiere, czyli nowy podkład łączący w sobie cechy kosmetyku kolorowego i pielęgnującego. Podkład ma nie tylko kryć mankamenty skóry czy perfekcyjnie rozświetlać buzię ale i dbać o jej prawidłowe nawilżenie. Za nawilżenie odpowiadać ma woda morska bogata w minerały i pierwiastki śladowe, m.in. mangan i krzem, a za rozświetlanie - znane nam z meteorytów pigmenty o specjalistycznej nazwie Prisma Light 360.

Premiery podkładu w Polsce spodziewać się można na przełomie sierpnia i września. Ceny jeszcze nie ujawniono, ale znając Guerlain, do niskich nie będzie ona należała:P




Teraz propozycja dla osób o mniej zamożnych portfelach:


Revlon Photoready Airbrush Mousse , czyli odświeżone PR w formie lekkiej pianki.
Parę słów od producenta: "Pulchna i lekka przypominająca delikatną piankę konsystencja musu pozwala na idealne pokrycie twarzy praktycznie niewidoczną warstwą podkładu, w efekcie uzyskujemy delikatną, smukłą i gładką w dotyku buzię. Formuła podkładu zawiera szereg pigmentów fotochromatycznych, które rozpraszają oraz odbijają światło, dzięki czemu ograniczają widoczność niedoskonałości oraz pozostawiają cerę idealnie satynową w każdym świetle – efekt uzyskujemy niezależnie od miejsca gdzie się znajdujemy: na zewnątrz, w pomieszczeniach, czy w świetle kamery."


Parę lat temu podkłady w musie próbowały podbić rynek, ale niestety, z marnym skutkiem. Zobaczymy, jak powiedzie się Revlonowi:)
Podkład dostępny jest w 8 odcieniach. Premierę w Polsce planowano na lipiec, ale na planach się skończyło, bo stacjonarnie ciągle jest niedostępny:P Bez problemu nabyć go można na aukcjach internetowych, gdzie cena oscyluje w granicach 30 zł.

Póki co - zdjęcia reklamowe:







A jak już o piankowych nowościach mowa, to Maybelline też wypuścił podkład w piance - Maybelline Dream Nude Airfoam. Podkład ma cudownie wygładzać skórę, a przy tym  być całkowicie niewidoczny na buzi, dla pełnego efektu "nude" (czyli naturalnej, nieobciążonej niczym skóry).
W USA podkład dostępny jest w 12 odcieniach.  Czy i kiedy pojawi się w PL jeszcze nic nie wiadomo, ale można go nabyć na polskich serwisach aukcyjnych za cenę około 20 zł.

 



5 komentarzy:

  1. Osobiście wolę lekkie, musowe podkłady:) Sporo nowości, ale na razie się nie cieszę, bo znając życie w tej okrojonej ofercie nie będzie jasnych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. Cieszyłam się na YSL bo swatche w internecie wyglądały obiecująco, a tu szok - do Polski dotrze tylko 9 odcieni z 22. Mniej niż połowa. To kpiny!

      Usuń
  2. Jak widziałam porównanie Maybelline do Revlona, to M. wydaje się być bardzo ciemny. A szkoda, bo wydaje się mieć lepszą konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też widziałam to porównanie i bardzo się rozczarowałam. Bo Revlon vanilla jest ciemniejszy niż tradycyjna vanilla z Photoready, więc Maybelline musi być kolorem bardzo ciemnym:(

      Usuń
  3. Ciekawe, który najlepiej się sprawdzi:)

    Zapraszam do siebie:*

    OdpowiedzUsuń