czwartek, 26 lipca 2012

Boli mnie ręka:P

Nie wiem czy o tym wspominałam, ale jestem alergikiem. Alergikiem specyficznym. Bowiem miesiącami nie mam objawów uczulenia, aż w końcu ... traach!:



Tak - ten spalony kawał mięcha na zdjęciu to moja ręka. A dokładnie przedramię. Potraktowałam je w niedzielę próbką kremu znalezioną w gazecie i stało się to, co się stało. Dermatolog stwierdził, że to bardziej przypomina poparzenie niż alergię:P
Co by to nie było, boli jak <niecenzuralne słowo> oraz piecze. Nie mogę spać, bo boli, zginanie i prostowanie ręki skutkuje tym, że skóra pęka i wycieka z niej płyn surowiczy wymieszany z krwią. Aaa - i jeszcze kurz i śmieci przyklejają się do szram. Dermatolog zabronił mi bandażowania ręki, bo "rana ma oddychać".  Uroczo, prawda?
Ale nie to mnie najbardziej wkurza. Najgorsi są bezmyślni ludzie, którzy non stop przepychając się w tramwaju/metrze/ autobusie,  uderzają mnie w chorą rękę. Tutaj chcę podziękować pewnej pani, która mając cały wolny chodnik zaczepiła mnie swoją torbą (nie wiem, jak tego dokonała) i zdarła mi z przedramienia płat skóry. Kiedy wrzasnęłam z bólu, pani łaskawie obejrzała się i widząc co zrobiła, szybko oddaliła się, nawet mnie nie przepraszając. Gratuluję poczucia przyzwoitości:P

8 komentarzy:

  1. Biedna... Aż tak źle moja skóra chyba jeszcze nigdy nie wyglądała... Swoją drogą niektóre kremy też potrafią mnie poparzyć, dlatego testuję je na rękach, zanim nałożę na twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak załatwił krem Ziaji załączony do gazety. Nie wiem, czy był źle przechowywany, bo wcześniej smarowałam się próbką i nic się nie działo, a tu proszę....
      Dobrze, że mam podobny nawyk do Twojego i najpierw nanoszę krem na rękę - jak widać niekoniecznie na nadgarstek:) - a nie na twarz. Aż mi się niedobrze robi na samą myśl, że mogło to wylądować na mojej buzi...

      Usuń
    2. Może wcześniejsza próbka pochodziła z innej linii produkcyjnej. Czasem mają awarie i doda im się czegoś za dużo. Ale od tego jest monitoring, by wyłapać błędy i zutylizować.

      A co do pani z torebką, to również notorycznie obrywam. U mnie najczęściej jest to brzuch i to parę dni przed okresem... Kiedyś elegancka babka uderzyła mnie łokciem w żebra. Myślałam, że zejdę... Ale przeprosin również się nie doczekałam.

      Usuń
  2. Ojej, współczuję.
    Mam AZS i wiem jak takie coś boli.:C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam AZS ale jeszcze nie doprowadziłam się do takiego stanu, jaki mam obecnie. Raczej moje AZS to swędząca skóra, ale potrafię ją opanować Telfaxem i maścią, jaką mi robią w aptece. Tutaj to nie działa:(

      Usuń
  3. W życiu TAKIEGO uczulenia nie widziałam. Szok. Jaki to dokładnie krem Ziaji był? U mnie uczulenie kończy się swędzącą, plamą z drobnymi sączącymi się krostkami(gęsią skórką). I próby uczuleniowe nic nie dają, bo na ręce czy za uchem nigdy mnie nic nie uczuliło, za to na twarzy owszem.

    OdpowiedzUsuń
  4. To była Ziaja z olejkiem arganowym. Znalazłam próbkę w gazecie i wysmarowałam sobie rękę. No i takie są skutki.
    Chyba zacznę sobie sama robić kremy:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ziaja Masło Kakaowe i miałam twarz bordowa plus pieczenie, swędzenie niesamowite.

    OdpowiedzUsuń