niedziela, 17 czerwca 2012

L'Oreal Lumi Magique


"Technologia płynnego światła.
Lumi Magique przełamuje kody tradycyjnych podkładów. Specjalnie opracowana formuła produktu pozwala zachować naturalny blask cery i jednocześnie maskować niedoskonałości.
Oceny po zastosowaniu:
> 24 godziny nawilżania*
> 12 godzin trwałości**
> 12 godzin odbijania światła**
> + 30% blasku***
> 100% redukcji błyszczenia skóry***

* Test instrumentalny.
** Test samooceny w grupie 55 osób.
*** Test kliniczny w grupie 29 osób, procentowe przedstawienie poprawy wyniku po 8. tygodniach stosowania produktu."


http://www.lorealparis.pl/makijaz/cera/lumi-magique/podklad/rose-porcelain-c2.aspx?gclid=CPfS14PU1bACFYW_zAodzx4E2A#tab:innovation


Tak o swoim najnowszym podkładzie pisze producent. Niezwykle ambitne obietnice (porównywalne nawet do tych, którymi raczył nas przed Euro 2012 niejaki pan Smuda) wskazują na to, że będziemy miały przed sobą kosmetyk wręcz niezwykły.
Podkład zobaczyłam w sklepie, potem w moje łapki wpadła gazeta z reklamą tegoż cudeńka, na końcu przejrzałam opinie na Wizażu. I nie było siły - podkład musiał być mój.
Co o nim mogę napisać?
Po pierwsze - fatalne odcienie. Halo! W Polsce żyją kobiety o jasnej skórze! Nie wiem, czym kierował się producent wprowadzając na polski rynek odcienie zaczynające się od C2... Po prostu nie wiem ;P A żeby było jeszcze śmieszniej, odcienia N2 także nie uświadczymy. Mówiąc krótko - kupując Lumi, stajemy przed wyborem jakże oszałamiającej ilości 7 ciemnych odcieni. Na szczęście z pomocą przychodzą nam serwisy aukcyjne. Tą drogą nabyłam podkład w odcieniu N1 - pure pearl.


Podkład zamknięty jest w szklanej, całkiem estetycznej butelce z pompką. Pompka nie zacina się, pozwala kontrolować ilość wydobywanego kosmetyku. Można ją też odkręcić, co doceniam po horrorze, jaki zafundowała mi Diorskin Nude (by wyjaśnić - w podkładzie Diora pompka jest zintegrowana z butelką i nie da się jej odkręcić. Jeśli się pompka zatnie, jedynym rozwiązaniem jest zbicie butelki. Podobno istniał sposób wyłamania pompki, o czym powstały nawet filmy na YT, ale litości...)
Podkład ma lekką konsystencję. Cudownie rozprowadza się na skórze. Nie tworzy plam, smug, nie podkreśla włosków, zasuszonych pryszczy, skórek, zmarszczek. Krycie określiłabym jako umiarkowane; moje naczynka są ukryte, ale wyraźne zaczerwienienia i blizny z pewnością będą widoczne.  Wykończenie jest satynowe, co zobaczyć możecie na zdjęciu.




Jak widzicie podkład sam w sobie nie ma drobinek rozświetlających, które odpowiadałyby za odbijanie światła. Mimo to, skóra przykryta Lumi Magique emanuje subtelnym blaskiem. Jest gładka, jedwabista, wręcz świetlista.
Niestety - tylko przez 2-3 godziny. Po tym czasie podkład spływa z mojej mieszanej skóry. Im więcej sebum produkuje skóra, tym krótszy czas utrzymywania się podkładu. Szkoda, bo podkład ma potencjał.
Kosmetyk pachnie bardzo delikatnie, nie uczula mnie ani nie wysusza. W ciągu dnia lekko ciemnieje w stronę pomarańczy. Jest to jednak specyficzna cecha mojej skóry - po kilku godzinach praktycznie każdy podkład wybija na niej żółte i pomarańczowe tony.
Co jeszcze? Warto wspomnieć, że podkład (a przynajmniej jego poszczególne składniki),  testowany jest na zwierzętach. Myślę, że to istotna informacja dla dziewczyn, które decydują się na wybór kosmetyków cruelty free.
Podsumowując, całkiem udany podkład, ale przeznaczony raczej dla cer suchych i normalnych. Swój egzemplarz posłałam już w świat - odziedziczyła go moja siostra, posiadaczka cery suchej - i z tego co wiem, jest z niego zadowolona.

Podaję skład dla zainteresowanych: 

INGREDIENTS : AQUA / WATER,CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONE, ETHYLHEXYLMETHOXYCINNAMATE, GLYCERIN, ISOTRIDECYLISONONANOATE, PEG-9 POLYDIMETHYLSILOXYETHYLDIMETHICONE, DISTEARDIMONIUMHECTORITE, DIMETHICONE/ POLYGLYCERIN-3CROSSPOLYMER, SODIUM CHLORIDE, PEG-10D I M E T H I C O N E , P H E N O X Y E T H A N O L ,METHYLPARABEN, DISODIUM STEAROYLGLUTAMATE, CHLORPHENESIN, DISODIUMEDTA, ACRYLATES COPOLYMER, ETHYLHEXYLHYDROXYSTEARATE, PROPYLPARABEN,TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE,A L U M I N U M H Y D R O X I D E , P E G - 9 ,ETHYLPARABEN, DIPROPYLENE GLYCOL,ISOBUTYLPARABEN, BUTYLPARABEN, <+/-MAY CONTAIN : CI 77891 / TITANIUMDIOXIDE, CI 77491, CI 77492, CI 77499 / IRONO X I D E S , C I 7 7 1 6 3 / B I S

2 komentarze:

  1. Hej, czy mogłabyś napisać coś więcej o odcieniu N1 podkładu Lumi Magique ? Czaję się cały czas na jego kupno ponieważ kupiłam odcień C2 który okazał się za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. N1 jest odcieniem jasnym, aczkolwiek ciemniejszym niż n1 z serii True Match. Dodatkowo ma lekko brzoskwiniowe podtony. Jeśli nie masz bardzo jasnej cery, warto się w niego zaopatrzyć, ale dla ekstremalnie bladych karnacji okolor ten będzie za ciemny.

      Usuń