poniedziałek, 18 czerwca 2012

Bourjois 1 2 3 Perfect

Podkłady Bourjois należą do jednych z moich ulubionych. Cena nie wywołuje palpitacji serca, kolorystyka jest w miarę rozsądna, a jakość bardzo dobra. Najnowszym podkładowym dzieckiem Bourjois jest fluid 1 2 3 Perfect.


Producent obiecuje nam skorygowanie niedoskonałości dzięki trzem pigmentom (żółtym, fioletowy oraz zielonym), matowienie, wygładzenie i długotrwałe nawilżenie skóry. Cud, miód i orzeszki.
Jak sprawa wygląda w rzeczywistości?
W moje łapki wpadł najjaśniejszy odcień podkładu - 51 Vanilla Clair. 




Zawiodą się Ci, którzy sądzą, że odcień podkładu jest taki sam, jak w przypadku Healthy Mix czy Flower Perfection. Podkłady Bourjois mają to do siebie, że każda linia ma własną kolorystykę, tak więc pomimo identycznych numerów porządkowych i nazw kolorów, kolory znacznie od siebie się różnią.

W przypadku 1 2 3 Perfect najjaśniejszy odcień 51 Vanille clair, to jasny beż. Nie jest to kolor porcelanowy, toteż nie nada się dla osób z bardzo jasną cerą. Dla mnie jest za ciemny przynajmniej o ton i niestety, nawet po starannym rozsmarowaniu odcina się od szyi.




Posiadaczkom ciemniejszych karnacji może bardziej się poszczęści i dobiorą sobie jeden z pięciu dostępnych odcieni. Kolorki podkładów można sobie obejrzeć np. tutaj.

Podkład zamknięty jest w solidnej butli z pompką. Pompka nie zacina się, nie zapycha, umożliwia wyciśnięcie dowolnej ilości podkładu. Można ją spokojnie odkręcić, co w jakimś stopniu ułatwi wydobywanie  resztek podkładu w przypadku gdy ten będzie się kończyć.

Zapach jest delikatny, nienachalny, kwiatowy. Co ważniejsze - kompozycja zapachowa mnie nie uczuliła, co akurat często mi się zdarza w przypadku kosmetyków perfumowanych.

Podkład ma rzadką, niemal wodnistą konsystencję, nieco podobną do Healthy Mix Serum. Rozprowadza się bez większych problemów. Nie podkreśla skórek, strupków, nie włazi w pory ani zmarszczki mimiczne. Całkiem ładnie wygładza buzię oraz delikatnie kryje niedoskonałości, takie jak rozszerzone naczynka czy lekkie przebarwienia skóry. Wykończenie jest półmatowe, bardzo naturalne. 

I wszytko byłoby świetnie, gdyby nie pewien szkopuł - podkład nierównomiernie ciemnieje na skórze. Mniej więcej po godzinie, dwóch podkład oksyduje w kierunku dorodnej marchewki, tworząc brzydkie plamy. Ponieważ podkład już na starcie jest dla mnie za ciemny, pomarańczowe plamy na bladej twarzy wyglądają, delikatnie mówiąc, paskudnie. Nie da się ich rozetrzeć, czy w jakiś inny sposób poprawić. Makijaż trzeba zmyć i tyle.

O trwałości nie wypowiem się, bo nie udało mi się wytrzymać z nim cały dzień na skórze. Widok placków mnie zniechęcał do gruntownych testów i podkład zmywałam:P

Podsumowując - 1 2 3 Perfect zapowiadał się naprawdę kusząco. Niestety, zbyt ciemne kolory oraz silna i nierównomierna oksydacja automatycznie zdyskwalifikowały go w moich oczach. Tak więc NEEEXT!

1 komentarz:

  1. Mam 123 Perfect i bardzo go lubię :) U mnie jedynym jego minusem jest trwałość. Ciemnieje minimalnie, ściera się równomiernie... To chyba jednak wszystko kwestia cery i kremu, który się używa :) Szkoda, że Tobie nie podpasował, ja się teraz czaję na Healthy Mix.

    OdpowiedzUsuń